Jak mogli spać podrzucani
portal przyrodniczy |Classen Panele |Szkolenia Warszawa

„Jak mogli spać, podrzucani raz po raz na wszystkie strony, w ogłuszającym łomocie — zdumiał się Karol, ale zaraz sobie uświadomił, że to wpływ trunku, którym raczyli się poprzednio, zneutralizował wszelkie niewygody jazdy, a jej uczestników przemienił w nieczułe kłody.
Co nastąpi, gdy dyliżans zostanie zatrzymany przez napastników Czy ci śpiący ludzie potrafią się bronić
Odpowiedź na te retoryczne pytania mogła być tylko jedna prędzej się dadzą zarżnąć jak kaczki, niż chwycą za broń. Bronić się mogli tylko ci z dachu. Tam bowiem nie sposób było zapaść w drzemkę. Każda sekunda nieuwagi groziła runięciem pod koła. Widok tej piątki rozglądającej się z wysokości stanowił jedyną pociechę dla strapionego Karola. Począł się zastanawiać, czy forma pomocy, jaką wybrał, była właściwa. Może należało tylko dyskretnie i z ukrycia śledzić szykujących się do napadu ludzi, a w momencie napadu zaskoczyć ich Ba, ale bez pomocy Toimniża Karol nie potrafiłby takiego planu przeprowadzić. Poczuł żal do Indianina, a równocześnie stwierdził, że dla tych nieznanych beztroskich podróżników nie mógł uczynić więcej ponad to, co już uczynił.
Pędzili dalej, a każda przebyta mila zbliżała ich do fortu Laramie, zmiejszając groźbę napadu. Karol począł się łudzić, że prawdopodobnie coś przeszkodziło napastnikom albo po prostu rozmyślili się. Sam siebie przekonywał, jakim ryzykiem dla czterech zaledwie osób byłby napad na dyliżans pełen uzbrojonych i zdecydowanych na wszystko w obronie swego mienia ludzi. Bandyci przecież nie mogli wiedzieć, w jakim stanie znajdują się pasażerowie!“(4)



sklep motocyklowy |hotele spa w górach |hurtownia kosmetyczna